Nawigacja
· Strona główna
· Nowohuckie Linki
· Fotohistorie
· Szukaj
· Dzielnice
· NH - Miejsce dobre do życia
W Głosie
 Felietony
 Miss Nowej Huty -
XXI edycja

 Nowohucianie
 Humor
 Prawnik radzi
Ostatnie artykuły
· [2026.02.13] Czas pr...
· [2026.02.13] Tylko s...
· [2026.02.13] Zakładn...
· [2026.02.06] Miętus,...
· [2026.02.06] Ktoś je...
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Na sprzedaż działka ...
· Akcja poboru krwi
· Krótkie włosy - piel...
· Sekcja rekreacyjna G...
· TBS w nowej hucie?
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
[2026.02.13] Czas przejrzeć sprzęt
Większość wędkarzy, a nawet zdecydowana większość, styczeń i luty spędza w zaciszu swoich domów, zamiast na rybach. No, są też tacy, którzy ten czas spędzają w pubach, by przy piwie pogawędzić o rybach, które złowili w ubiegłym sezonie, albo o tych, które złowią w sezonie nadchodzącym. Ale dobrze wykorzystać ten czas, by przygotować sprzęt do zbliżającego się wielkimi krokami nowego sezonu. Bo ilu z nas pamięta dramatyczne chwile, gdy zacięta duża ryba już była prawie nasza, ale albo urwał się przypon przy samym haczyku, albo pękła żyłka, gdy ryba murowała, a my trzymaliśmy wygięty w kabłąk nasz kij. Dlaczego tak się stało. Ano dlatego, bo przypon był sprzed czterech lat. Ano dlatego, bo żyłka była na kołowrotku od lat dziesięciu...
Właśnie po to, żeby uniknąć takich przykrych niespodzianek, warto zrobić przegląd swojego sprzętu. I nie oszczędzać na przyponach czy na żyłce. Bo dzisiaj, biorąc pod uwagę ceny rozmaitych zezwoleń, koszt żyłki, to są naprawdę grosze. I nie warto na żyłce oszczędzać. Przypony najlepiej powiązać nowe. Żyłki nawinięte na kołowrotkach, jeśli mają więcej niż trzy lata, po prostu wyrzucić i też nawinąć nowe. Nowe żyłki będą nie tylko bardziej wytrzymałe, ale nie będą się też skręcać. Oczywiście warto również przejrzeć kołowrotki. Oczyścić je, a jeśli jest taka potrzeba, przesmarować. Warto też sprawdzić stan wędzisk, a na nich stan przelotek.
Nasza specjalna troska należy się sztucznym przynętom używanym do spinningowania. Przyjrzeć się trzeba zwłaszcza temu, jak ostre są haczyki kotwiczek. Bo po wielu zaczepach, te kotwiczki najzwyczajniej mogą się stępić. A przy okazji zwróćmy uwagę na stan różnych dodatków, jak choćby chwościków czy innych elementów.
Oczywiście dokonując takiego przedsezonowego przeglądu zawsze możemy stwierdzić, że czegoś nam brakuje, że coś się zużyło, zepsuło. Wtedy jest pretekst, by odwiedzić sklep wędkarski, w którym nie byliśmy od późnej jesieni. A wędkarski sklep przez całą zimę jest przecież otwarty. Taka wizyta w sklepie wędkarskim, w luty, może być wyjątkowym przeżyciem. Na chwilę zanurzymy się w zupełnie innym świecie – w świecie setek przeróżnych kołowrotków, kijów, kolorowych spławików, zielonkawych woblerów i srebrzystych błystek, podbieraków i siatek... I nawet jeśli po nakarmieniu naszych oczu nagromadzonym w tak wielkich ilościach wędkarskim dobrem, zakupimy jedynie spławik, kilka haczyków i okrągłe opakowanie zawierające dwieście metrów żyłki, to nasz dalszy dzień będzie wyglądał zupełnie inaczej. Bo przez chwilę znów poczujemy się prawdziwymi, aktywnymi wędkarzami.

Jakub Kleń
 
Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)
Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowią tylko część materiałów, które w całości znaleźć można w wersji drukowanej "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego".
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Reklama


Wygenerowano w sekund: 0.06 33,735,052 unikalnych wizyt