Czêsto jest tak, ¿e nie wyobra¿amy sobie, ¿e kogo¶, kogo znamy od lat i jeste¶my przyzwyczajeni do jego obecno¶ci, mo¿e nagle zabrakn±æ w naszym otoczeniu. I tak jest z niespodziewan± ¶mierci± Boles³awa Kosiora, który od zawsze, czyli od pó³ wieku, nale¿a³ do najwa¿niejszych postaci krakowskiej prawicy.
Pochodzi³ z £odzi, ale wiêkszo¶æ ¿ycia spêdzi³ w Krakowie, gdzie od lat siedemdziesi±tych uczestniczy³ w katolickich stowarzyszeniach, w swojej parafii, ale tak¿e szerzej, w krakowskich strukturach Akcji Katolickiej. W 1980 roku od razu znalaz³ siê w centrum tworzenia „Solidarno¶ci”, dzia³a³ w prezydium swojej Komisji Zak³adowej, ale mo¿na go by³o spotkaæ wszêdzie tam, gdzie powstawa³ niezale¿ny zwi±zek, jak choæby w krakowskim KIK-u (Klubie Inteligencji Katolickiej na ul. Siennej), gdzie uruchomiono punkt informacyjny ma³opolskiej „Solidarno¶ci”.
Pozna³em Bolka ju¿ wcze¶niej, gdy zajmowa³ siê rozprowadzaniem podziemnej prasy i emigracyjnych wydawnictw, ale spotyka³em go czê¶ciej ju¿ po stanie wojennym, gdy w prywatnych mieszkaniach organizowa³ konspiracyjne spotkania i wyk³ady podziemnego Uniwersytetu Lataj±cego. W !989 roku by³ ju¿ wa¿n± figur± antykomunistycznej opozycji, m.in. cz³onkiem Ma³opolskiego Komitetu Obywatelskiego, przewodnicz±cym Krakowskiego Komitetu Obywatelskiego oraz nale¿a³ do grupy osób kieruj±cych kampani± w wyborach kontraktowych w 1989 roku.
Od 1990 roku pracowa³ w starostwie powiatowym, gdzie od 1998 roku by³ dyrektorem Wydzia³u Techniczno-Gospodarczego. Nie zarzuci³ jednak dzia³alno¶ci spo³ecznej i politycznej. W latach 1995 – 2001 nale¿a³ do Rady Archidiecezji Krakowskiej, blisko wspó³pracuj±c z kardyna³em Franciszkiem Macharskim. Nadal aktywny w „Solidarno¶ci”, w 1998 roku zosta³ radnym Miasta Krakowa, a nastêpnie krakowianie sze¶ciokrotnie powierzali mu mandat radnego. By³ przewodnicz±cym klubu radnych Akcji Wyborczej „Solidarno¶æ” oraz Prawa i Sprawiedliwo¶ci. Przez wiele lat by³ szefem krakowskich struktur PiS. Kierowa³ kampaniami wyborczymi AWS i PiS, zawsze bardzo pracowity, systematyczny, sypi±cy pomys³ami, gromadz±cy wokó³ siebie oddanych ludzi. Gdy PiS odnosi³ sukcesy w wyborach do Rady Miasta by³o to w du¿ym stopniu zas³ug± Boles³awa Kosiora.
Warto te¿ pamiêtaæ, ¿e dzia³aj±c w Radzie Miasta na Uniwersytecie Ignatianum uzyska³ stopieñ magistra w zakresie politologii. W ostatnich wyborach samorz±dowych ju¿ nie bra³ udzia³u, trochê chorowa³, ale nadal by³ aktywny w Akcji Katolickiej i w Klubie Gazety Polskiej, który przed laty zak³ada³ ze ¶p. Ryszardem Kapu¶ciñskim. Gdy widzia³em go po raz ostatni by³ po jakich¶ badaniach w szpitalu, ale ¿artowa³, ¿e dzia³a dobrze jak samochód po niezbêdnym remoncie.
31 sierpnia wraca³ z obchodów rocznicy „Solidarno¶ci”. Upad³ na ulicy i tak opu¶ci³ nas na zawsze. Koñczy³ 77 lat, urodzony w 1949 roku, 11 wrze¶nia mia³ obchodziæ urodziny. Nie si±dziemy ju¿ w kawiarni przy Plantach, nie bêdziemy wspominaæ politycznych batalii i planowaæ kolejnych, ¶mia³o przenosz±cych nas w przysz³o¶æ. Jakie bêd± Bolku te kampanie, bez twoich rad i pomys³ów? Nie za³o¿ymy ju¿ klubu politycznych seniorów, nie napiszesz – jak planowa³e¶ – wspomnieñ z czasów Komitetu Obywatelskiego. Opu¶ci³e¶ nas, ale by³e¶ cz³owiekiem wielkiej uczciwo¶ci i twardych zasad, wiêc wierzymy, ¿e Dobry Bóg otworzy przed tob± bramy Niebieskiego Królestwa.
Ryszard Terlecki
· Napisane przez Administrator
dnia September 14 2026
32 czytañ ·
Ten serwis u¿ywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl±darki oznacza zgodê na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi± tylko czê¶æ materia³ów, które w ca³o¶ci znale¼æ mo¿na w wersji drukowanej "G³osu - Tygodnika Nowohuckiego".