W ubieg³ym tygodniu wspomnia³em, ¿e we wrze¶niu mo¿na liczyæ na niez³e brania okoni i szczupaków. A skoro tak, to warto chwilê uwagi po¶wiêciæ okoniom, bo to ryby piêkne i smaczne. Piêkna jest sylwetka okonia, z jego silnym wygrzbieceniem, z powodu którego nazywany bywa „garbusem”. Piêkne s± jego charakterystyczne, wystêpuj±ce w liczbie 5 lub sze¶ciu, czarne, poprzeczne prêgi. A ci, którzy lubi± rybie miêso, wiedz± ¿e okoñ to wrêcz kulinarny przysmak. Przekona³em siê o tym, gdy wraca³em kiedy¶ z ³owiska na jeziorze czchowskim, wtedy gdy zbiornik ten nadawa³ siê jeszcze do wêdkowania i po drodze spotka³em wêdkuj±cych ¦l±zaków (nie pyta³em, sk±d s±, ale rozpozna³em ich po charakterystycznej gwarze). Zapytali mnie, co z³owi³em? Odpowiedzia³em, ¿e dwa ³adne okonie. Na to us³ysza³em w odpowiedzi: Ooo, okoñ dobro ryba.
Nie ka¿dy jednak wie, ¿e okoñ jest przedstawicielem bardzo licznej, bo licz±cej ponad 100 gatunków rodziny okoniowatych, do których w strefie Ba³tyku, czyli u nas, nale¿± tak¿e sandacze i jazgarze. W sprzyjaj±cych warunkach okonie potrafi± dorosn±æ do czterdziestu centymetrów i osi±gn±æ wagê pó³tora kilograma. Ale to nie kres ich mo¿liwo¶ci. W roku 1986 Jacek Nowakowski ustanowi³ rekord Polski wyci±gaj±c z wody okaz mierz±cy piêædziesi±t centymetrów d³ugo¶ci i wa¿±cy 2,65 kg. Rekord ten zosta³ pobity w roku 2011 gdy Grzegorz Wieczorek wyci±gn±³ „garbusa” mierz±cego piêædziesi±t dwa centymetry i wa¿±cego 2,69 kg. Natomiast aktualny oficjalny rekord Polski nale¿y do Zbigniewa Czarnego, który w grudniu 2025 roku wyci±gn±³ okonia d³ugo¶ci tak¿e piêædziesiêciu dwóch centymetrów, ale o wadze 2,76 kg. I o ile siê nie mylê, rekord ten do dzisiaj nie zosta³ poprawiony. Zatem, wszystko przed nami.
W Polsce okonie nale¿± do najpospolitszych ryb. I do ryb ³owionych najczê¶ciej. W latach siedemdziesi±tych ub. wieku znawca tej ryby, Czes³aw Grudniewski pisa³ w „Wiadomo¶ciach Wêdkarskich” w artykule zatytu³owanym: „Okoñ na cenzurowanym” tak: „(...) okoñ ¿yje w jeziorach, stawach, gliniankach i wodach p³yn±cych. Mo¿na go spotkaæ zarówno w ma³ych humusowych i ¶ródle¶nych jeziorkach, jak te¿ w górskich potokach krainy pstr±ga i lipienia. ¦wiadczy to o jego niezwyk³ej mo¿liwo¶ci adaptacji do ró¿nych warunków ¶rodowiska. Jest wiêc „chlebem powszednim” rybaka zawodowego i codzienno¶ci± w po³owach wêdkarskich (...)”. Trudno siê z Czes³awem Grudniewskim nie zgodziæ, tyle tylko, ¿e codzienno¶ci± po³owów wêdkarskich nie s± sztuki rekordowe, ale zwykle s± to okonki mierz±ce po piêtna¶cie, dwadzie¶cia centymetrów d³ugo¶ci.
A wiêcej o polowaniu na te przepiêkne ryby ju¿ za tydzieñ. W tym samym miejscu. Napiszê trochê i o metodach po³owu okoni i o przynêtach, na które naj³atwiej daj± siê skusiæ.
Jakub Kleñ
· Napisane przez Administrator
dnia September 06 2026
45 czytañ ·
Ten serwis u¿ywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl±darki oznacza zgodê na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi± tylko czê¶æ materia³ów, które w ca³o¶ci znale¼æ mo¿na w wersji drukowanej "G³osu - Tygodnika Nowohuckiego".