Wraz ze wzrostem temperatury powietrza, a co za tym idzie, tak¿e wody, karpie najwyra¼niej zabra³y siê do ¿ycia i zaczynaj± coraz lepiej ¿erowaæ. Przekona³ siê o tym w ubieg³ym tygodniu mój kolega po kiju Andrzej, który w ubieg³y wtorek – bardziej dla relaksu ni¿ dla po³owienia – wybra³ siê na ca³e popo³udnie, by posiedzieæ nad wod± w Brzegach nad jednym z tamtejszych zbiorników bêd±cych w zarz±dzie Ma³opolskiego Zwi±zku Wêdkarskiego. £owi³, jak mi mówi³, bardziej dla relaksu i posiedzenia nad wod± ni¿ z nastawieniem, ¿e musi koniecznie co¶ wyci±gn±æ. £owi³ na klasyczn± gruntówkê z koszyczkiem zanêtowym, a w charakterze przynêty u¿y³ ziarno konserwowej kukurydzy. By³o gdzie oko³o 15:00, gdy brzêczek sygnalizatora da³ znaæ, ¿e jaka¶ ryba zainteresowa³a siê przynêt±. Andrzej zaci±³ i okaza³o siê, ¿e co¶ wziê³o, a wygiêta szczytówka sugerowa³a, ¿e po drugiej stronie zestawu wziê³o co¶ wiêkszego. I tak faktycznie by³o. Po paru minutach w podbieraku znalaz³ siê ³adny karp mierz±cy czterdzie¶ci dwa centymetry d³ugo¶ci. Tego samego popo³udnia na kukurydzê po³akomi³ siê równie¿ jego kolega, tyle ¿e mniejszy – mierzy³ trzydzie¶ci centymetrów i od razu uwolniony z haczyka powêdrowa³ z powrotem do wody. – A co zrobi³e¶ z tym wiêkszym? – zapyta³em Andrzeja. – Zabra³em go do domu. Pod koniec tygodnia, powêdrowa³ na weekendowego grilla. Smakowa³ wszystkim.
Jakub Kleñ
£adny karp. W sam raz na rodzinnego grilla.
· Napisane przez Administrator
dnia June 12 2026
34 czytañ ·
Ten serwis u¿ywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl±darki oznacza zgodê na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi± tylko czê¶æ materia³ów, które w ca³o¶ci znale¼æ mo¿na w wersji drukowanej "G³osu - Tygodnika Nowohuckiego".