Z jaziem jest mały kłopot. Co prawda każdy wędkarz słyszał o jaziu, ale wielu wędkarzy, jeśli nie większość, ma trudności w odróżnieniu tej ryby od płoci, klenia czy jelca. W efekcie zdarzają się zgłoszenia medalowych płoci do redakcji „Wiadomości wędkarskich” – płoci, które w rzeczywistości są nie kwalifikującymi się do medalu jaziami. Analizując zgłoszone do redakcji płocie o wadze powyżej 1,5 kg, stwierdzono, że prawie wszystkie są jaziami. Z drugiej strony częste były przypadki zatrzymywania niemiarowych jazi w przekonaniu, że zatrzymujemy miarowe płotki. Jaź, jak wiadomo, ma wymiar ochronny 25 centymetrów, a płoć 15 centymetrów. Gdy zatrzymujemy jazie o długości 15-25 centymetrów popełniamy wykroczenie w stosunku do Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb PZW. W odróżnieniu obu gatunków nie pomaga ani analiza koloru płetw, ani odcień rybiego grzbietu. Bo różnice pod względem zabarwienia pomiędzy płociami pochodzącymi z różnych zbiorników bywają większe niż różnice pomiędzy zabarwieniem jazia i płoci z tego samego zbiornika. Oczywiście ktoś, kto obyty jest zarówno z jaziami jak i płociami, bez problemu odróżni obie ryby. Odróżni je po ogólnym pokroju ciała. A dla mniej doświadczonych wędkarzy, którzy chcą mieć pewność, co złowili, pozostaje żmudne przeliczenie liczby łusek od głowy do ogona ryby wzdłuż linii bocznej. Jaź w tej linii ma od 55 do 61 łusek, natomiast płoć ma ich od 40 do 44. Mniejszą ilość łusek ma też podobny do jazia kleń – od 44 do 46 oraz smuklejszy od jazia jelec – od 49 do 52 łusek.
Jaź potrafi dorosną do pokaźnych rozmiarów. Rekord Polski – o ile się nie mylę nie pobity do dzisiaj – ustanowił w roku 1973 (czyli ponad pół wieku temu) ustanowił Jan Zbiegień wyciągając z wody jazia ważącego 5,10 kg o długości 82 centymetrów. Pozwólcie jednak, że przez chwilę znów powrócę do płoci. Otóż złowienie jazia powyżej 2 kg nie należy do rzadkości (i akurat taka ryba kwalifikuje się do srebrnego medalu, bo medal złoty otrzymamy, gdy nasz jaź będzie ważył co najmniej 3 kg), natomiast wyciągnięcie płoci powyżej jednego kilograma jest już ewenementem.
I na koniec kilka słów o występowaniu jazia. Rybę tę spotykamy w słodkich wodach Europy na wschód od Renu i na północ od Alp. Wschodnią granicą występowania jazia jest syberyjska rzeka Lena. Na Półwyspie Skandynawskim występuje tylko w jego południowo-wschodniej części. Na południu jego występowanie sięga Morza Czarnego i Kaspijskiego. Jazia nie znajdziemy natomiast w wodach Anglii, Francji, Szwajcarii i we Włoszech. W Polsce jaź występuje w dorzeczach Wisły i Odry a także w jeziorach mazurskich i augustowskich. Typowymi siedliskami jazia są rzeki i jeziora o zimnej i czystej wodzie, kanały łączące jeziora oraz rzeczne zakola i starorzecza.
A więcej o tej niezwykłej rybie już w najbliższym tygodniu.
Jakub Kleń
· Napisane przez Administrator
dnia October 24 2026
25 czytań ·
Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowią tylko część materiałów, które w całości znaleźć można w wersji drukowanej "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego".