[2026.10.09] Parę słów o październikowych kleniach
W ubiegłym tygodniu pisząc o październikowym wędkowaniu wspomniałem, że łowiąc w rzekach, możemy liczyć także na brzanę czy dorodnego klenia. I dzisiaj właśnie chciałbym przez chwilę zatrzymać się przy kleniach właśnie.
Kleń (Squalius cephalus lub Leuciscus cephalus) należy do rodziny karpiowatych. Występuje w rzekach, ale także w jeziorach, zatokach morskich oraz zbiornikach zaporowych. Preferuje jednak czyste rzeki o żwirowatym dnie oraz bystrym nurcie. Takie jak choćby Dunajec, Poprad, Raba czy San. Kleń uwielbia miejsca zarośnięte. Można więc oczekiwać spotkania z tym gatunkiem także w rzekach nizinnych i zarośniętych. Warto jednak pamiętać, że kleń to ryba występująca dość często w Europie i Azji. W Europie można go spotkać od Wielkiej Brytanii i Hiszpanii na zachodzie po basen Morza Czarnego na wschodzie.
Kleń osiąga przeciętnie długość 50–60 cm i 3–5 kg masy ciała. Maksymalnie dorasta do 80 cm. Ale o ile się nie mylę, takiego osiemdziesięciocentymetrowego klenia w Polsce jeszcze nikt nie wyciągnął. Polski rekord należy do Roberta Kwasigrocha, który w roku 2020 złowił klenia mierzącego sześćdziesiąt siedem centymetrów. Taką informację znaleźć można w Wiadomościach Wędkarskich. Sztuka była oczywiście piękna, godna podziwu, ale do osiemdziesięciu centymetrów trochę jej jednak brakowało.
Wygląd klenia jest dość charakterystyczny. Pokrój jego ciała jest wrzecionowaty, lekko bocznie spłaszczony, pokryte dużymi, czarno obrzeżonymi łuskami. I właśnie dzięki temu charakterystycznemu ułuszczeniu łatwo go odróżnić od jazia i jelca. Płetwa grzbietowa i ogonowa są szarozielone, a płetwy brzuszne i odbytowa – czerwone. Płetwa odbytowa zaokrąglona. Grzbiet szaro-brązowy z zielonym odcieniem, boki srebrzyste, brzuch jasny.
A czym kleń się żywi? Odpowiedź na to pytanie szczególnie interesuje wędkarzy z uwagi na możliwe do zastosowania przynęty. Otóż kleń żywi się bezkręgowcami, mięczakami, skorupiakami, owadami i ich larwami, małymi rybami, kijankami małymi żabami oraz rakami. Ale warto zauważyć, że pomimo tego iż kleń często jest zaliczany do ryb drapieżnych, to jednak nie gardzi on również owocami. Świetnym przykładem mogą być wiśnie i czereśnie, które są uważane za rewelacyjną przynętę na te ryby.
Dla wędkarzy ważne jest i to, że kleń uchodzi za rybę, która jest do złowienia przez cały rok – wiosną, latem, jesienią i zimą. Ale z drugiej strony nie jest też rybą, która sama wręcz pcha się na haczyk z przynętą, tak jak robią to młode okonie. Bo klenie, nawet gdy są głodne, są jednak ostrożne. Ale o tym, gdzie kleni szukać oraz jakimi metodami można je skutecznie łowić napiszę już w przyszłym tygodniu.
Jakub Kleń
· Napisane przez Administrator
dnia October 09 2026
34 czytań ·
Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowią tylko część materiałów, które w całości znaleźć można w wersji drukowanej "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego".