„Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą / zostaną po nich buty i telefon głuchy”. Tak zaczyna się jeden z najbardziej znanych wierszy ks. Jana Twardowskiego. Ksiądz Twardowski napisał go w roku 1971, aby Annę Kamieńską, jedną z najciekawszych poetek religijnych dwudziestego wieku, wesprzeć duchowo po śmierci jej męża. A pierwszy wers tego wiersza jest też chyba najczęściej przytaczanym cytatem na klepsydrach: „Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”.
To prawda. Mnie również przypomniały się te słowa, gdy dowiedziałem się o śmierci mojej wieloletniej redakcyjnej koleżanki Janiny Dziuro. W „Głosie. Tygodniku Nowohuckim” była od jego początków. Aż do emerytury. Jej teksty zawsze należały do najchętniej czytanych. Bo miała dobre, sprawne pióro i zawsze pochylała się nad tym, co porusza nas wszystkich – pochylała się nad człowiekiem i jego codziennymi problemami. Nina, bo tak się do niej zwracaliśmy, była osobą wyjątkowo wrażliwą na krzywdę innych. W sposób szczególny na krzywdę słabszych. Nigdy nie odmawiała pomocy i zawsze można było na nią liczyć. A wykonywany przez siebie zawód dziennikarza traktowała jak społeczną misję. I tej misji pozostała wierna do końca swojej dziennikarskiej aktywności.
Pamiętajmy: „Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”.
Jan L. Franczyk
· Napisane przez Administrator
dnia July 25 2026
14 czytań ·
Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowią tylko część materiałów, które w całości znaleźć można w wersji drukowanej "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego".