W ubieg³ym tygodniu pisa³em, ¿e klenie mo¿na ³owiæ przez ca³y rok. Tak¿e w zimie. Szczególnie rzeki ¶redniej wielko¶ci o szybkim przep³ywie, z du¿± ilo¶ci± kamieni, prze³omów, opasek czy materacy, potrafi± obdarzyæ wêdkarza piêknymi kleniami o ka¿dej porze roku. Ale oczywi¶cie w ch³odnej wodzie klenie oszczêdzaj± energiê. Maj± wówczas wolniejsz± przemianê materii, wiêc nie ¿eruj± ani tak czêsto, ani tak obficie jak w miesi±cach letnich. Ale stanowiska kleni w miesi±cach zimowych i wczesn± wiosn± s± w zasadzie takie same jak ich stanowiska letnie. Dotyczy to szczególnie du¿ych osobników ¿yj±cych samotnie lub w bardzo ma³ych grupach. Jak zauwa¿a Jacek S. Jó¼wiak w swojej ciekawej ksi±¿ce „Sztuka ³owienia ryb w rzece”, klenie wybieraj± „nurtowe cienie, os³ony za pojedynczymi g³azami, za zatopionymi karczami, drzewami, za wrastaj±cymi w rzekê krzakami i za wcinaj±cymi siê w ni± cyplami. Ka¿da poprzeczka, jaz, kamienisko, gdzie woda zwalnia znacznie, mo¿e byæ czatowni± dorodnego klenia”. I jeszcze jedna charakterystyczna uwaga, któr± pozwolê sobie przytoczyæ, bo doskonale charakteryzuje klenia. „Specjali¶ci zachodni twierdz± – pisze Jó¼wiak – ¿e kleñ cia³em siedzi na spokojnej wodzie, za¶ zmys³ami ca³y jest w nurcie. Jestem sk³onny zgodziæ siê z nimi. Wiele razy bowiem na czystych rzekach zdarza³o mi siê, dziêki okularom polaryzacyjnym, wypatrzyæ klenia – odyñca. Niegdy¶ podawa³em mu przynêtê wprost w jego stanowisko. Ot, odruch, naturalne zachowanie niezbyt do¶wiadczonego wêdkarza. Tymczasem bez wzglêdu na to, czy by³a to d¿d¿ownica, bia³y robaczek czy maleñki wobler lub miniaturowa obrotówka, ryba rzadko wykazywa³a zainteresowanie.
Dopiero przepuszczenie czy poprowadzenie przynêty w nurcie obok stanowiska przynosi³o branie. Mocne machniêcie ogonem, b³yskawiczny wyskok i próba powrotu. Nieudana, bowiem kleñ zapina³ siê na haku nawet bez zaciêcia”.
Podobnie zreszt± zachowuj± siê równie¿ mniejsze klenie. Na przynêtê, któr± podamy w spokojn± toñ klenie reaguj± raczej rzadko, natomiast przynêtê, która sp³ywa szybko wzd³u¿ granicy nurtu atakuj± zdecydowanie.
A skoro o kleniowych przynêtach mowa... Cytowany przeze mnie Jacek S. Jó¼wiak wymieni³ najczê¶ciej u¿ywane przynêty: d¿d¿ownica, bia³y robaczek, maleñki wobler lub miniaturowa obrotówka. W³a¶nie. Do tego mo¿emy dodaæ przynêty sezonowe, o których pisa³em w ubieg³ym tygodniu: wi¶nie czy ¿ó³te mirabelki wpadaj±ce do wody z rosn±cych w pobli¿u drzew, czy jagody czarnego bzu, spadaj±ce na powierzchniê wody w czasie wietrznej pogody. Bo klenie nie s± wybredne. Jedz± prawie wszystko, co podsuwa im otoczenie. Spraw± wêdkarza pozostaje odnalezienie kleniowego stanowiska.
Jakub Kleñ
· Napisane przez Administrator
dnia February 26 2026
42 czytañ ·
Ten serwis u¿ywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl±darki oznacza zgodê na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi± tylko czê¶æ materia³ów, które w ca³o¶ci znale¼æ mo¿na w wersji drukowanej "G³osu - Tygodnika Nowohuckiego".