¯yjemy w ¶wiecie pozornych argumentów, wiêc ulegamy rozmaitym krêtaczom, którzy dla swojego interesu wmawiaj± nam, ¿e nie mamy racji i usi³uj± udowodniæ co¶ ca³kowicie niezgodnego ze zdrowym rozs±dkiem. Jednym z g³upstw, rozpowszechnianych na co dzieñ jest twierdzenie, ¿e skoro kary nie odstraszaj± przestêpców, to nale¿y z nich zrezygnowaæ i zast±piæ pogawêdkami o uczciwym ¿yciu.
Wymieñmy tylko dwa nonsensy, o których s³yszeli¶my w ostatnich tygodniach. W czasie ¶wi±tecznych weekendów dosz³o do wielu wypadków, spowodowanych przez pijanych kierowców. Z policyjnych statystyk mo¿na siê by³o dowiedzieæ, ¿e zatrzymano parê tysiêcy nietrze¼wych kierowców. I co ? I nic. Na tym koñczy³ siê komunikat policji. Nie wiemy ilu z nich odebrano prawa jazdy i na jak d³ugo, ilu zatrzymano w areszcie, a ilu postawiono przed 24-godzinnym s±dem. A dopiero wówczas mia³aby sens ta informacja. Kierowca, który je¼dzi po wypiciu wódki czy kilku piw, gdy s³yszy, ¿e zatrzymano trzy tysi±ce nietrze¼wych kierowców, u¶miecha siê z politowaniem, poniewa¿ jest przekonany, ¿e wiêkszo¶ci z nich nie sta³a siê ¿adna krzywda. Zap³acili mandat, mo¿e nawet stracili prawo jazdy na parê tygodni, zanim nie znale¼li „doj¶cia” aby je odzyskaæ. Przy symbolicznych karach nie warto przejmowaæ siê ryzykiem wpadki, poniewa¿ policja i tak zatrzymuje co setnego kierowcê, jad±cego po pijanemu. Gdyby¶my jednak chcieli zmieniæ ten stan rzeczy, natychmiast w telewizorze pojawi± siê prawnicze autorytety, które nas zapewni±, ¿e zwiêkszenie kar nie prowadzi do zmniejszenia liczby przestêpstw. Niech pijani dalej spokojnie je¿d¿±, a gdyby który¶ zosta³ z³apany, to w jego obronie wyst±pi ca³a armia zwolenników ³agodzenia prawa.
Drugi przyk³ad. Banda pijanych wyrostków, wracaj±cych z meczu, zdemolowa³a poci±g, pobi³a policjantów, zniszczy³a urz±dzenia dworcowe. Co zrobi³a policja? Mê¿nie zatrzyma³a piêciu – tak, a¿ piêciu – chuliganów i nawet przetrzyma³a ich w aresztach do rana. Co ich spotka³o ponadto? Z pewno¶ci± podziw innych kibiców, je¿d¿±cych na pi³karskie „zadymy”, a tak¿e niepokój obroñców praw, czy przypadkiem nie naruszono obywatelskich wolno¶ci. Zamiast us³yszeæ, na ile lat skazano miotaj±cych kamieniami i butelkami wandali, dowiedzieli¶my siê, ¿e nale¿y dzia³aæ profilaktycznie, a nie karaæ – to znaczy t³umaczyæ, przekonywaæ, wyja¶niaæ, a w ostateczno¶ci ostrzegaæ bandycki narybek. Za kilka tygodni znowu dowiemy o zdemolowanym stadionie, pobitych przechodniach albo zad¼ganym no¿em nastolatku, który akurat przechodzi³ w pobli¿u. Policja machnie rêk±, bo po co trudziæ siê ³apaniem sprawców, skoro i tak zaraz zostan± wypuszczeni.
£apówkarzy nie nale¿y ¶cigaæ, bo s± podatni na stres i mog± zastrzeliæ siê podczas aresztowania. Oszustów nie wolno karaæ, bo upadnie gospodarka i zwiêkszy siê bezrobocie. Przemytników trzeba zostawiæ w spokoju, bo ka¿dy powinien mieæ swoj± szansê zdobycia pierwszego miliona. Gangsterom nale¿y zapewniæ najlepszych obroñców i za kaucj± zwolniæ ich do domu. A spo³eczeñstwo niech siê nie wtr±ca do spraw, na których siê nie zna. I niech wystrzega siê pomys³ów o surowym karaniu przestêpców, bo to pierwszy krok do dyktatury.
Ryszard Terlecki
· Napisane przez Administrator
dnia November 15 2007
1453 czytañ ·
Ten serwis u¿ywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl±darki oznacza zgodê na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi± tylko czê¶æ materia³ów, które w ca³o¶ci znale¼æ mo¿na w wersji drukowanej "G³osu - Tygodnika Nowohuckiego".