[2026.09.11] Do Mogi³y na odpust
Dodane przez Administrator dnia 14/09/2026 09:28:35
Wrzesieñ w moich wspomnieniach zajmuje miejsce wyj±tkowe. Przede wszystkim to miesi±c, który przywo³uje pamiêæ o tragicznym wrze¶niu 1939 roku i napa¶ci na nasz kraj dwóch naszych s±siadów – z zachodu i ze wschodu. Ale wrzesieñ to tak¿e czas refleksji nad edukacj± i wychowaniem m³odych Polaków. Bo z pocz±tkiem tego miesi±ca rozpoczyna siê kolejny nowy szkolny rok. Ale wrzesieñ, dla mieszkañców Nowej Huty, czyli równie¿ dla mnie, to przes³awny Odpust Podwy¿szenia Krzy¿a ¦wiêtego w Mogile. Odpust gromadz±cy prawdziwe t³umy. Tak by³o przed II wojn± ¶wiatow±. I tak by³o równie¿ po II wojnie, gdy na terenach m.in. Mogi³y zaczêto budowaæ nowe, socjalistyczne miasto „bez Boga”. Miasto, które mia³o staæ siê ku¼ni±, wykuwaj±c± nowego, sowieckiego cz³owieka. Ale i wtedy mogilski odpust gromadzi³ t³umy. Wbrew ówczesnej propagandzie mieszkañcy nowego miasta t³umnie odwiedzali parafiê. Tutaj chrzcili swoje dzieci, tutaj prosili o katolicki pogrzeb swoich zmar³ych bliskich, tutaj wypraszali potrzebne ³aski u stóp Ukrzy¿owanego, który odda³ swoje ¿ycie za ka¿dego cz³owieka – tak¿e za ka¿dego mieszkañca Nowej Huty. I brali udzia³ w odpustowych uroczysto¶ciach. To by³ aspekt religijny tego mogilskiego odpustu, ale obok niego by³ tak¿e aspekt kulturowy – dziesi±tki kolorowych kramów, karuzele, odpustowe pierniki i lody. To wszystko w pamiêci nowohuckich dzieci odciska³o trwa³y ¶lad i wp³ywa³o na ca³e ich pó¼niejsze ¿ycie.

Jan L. Franczyk