[2026.08.21] Morawiecki wywraca stolik
Dodane przez Administrator dnia 23/08/2026 08:55:16
Podział jaki nastąpił w Prawie i Sprawiedliwości zaniepokoił wielu wyborców prawicy, którzy obawiają się o wynik przyszłorocznych wyborów. PiS od dłuższego już czasu tracił poparcie, na co lekarstwem miała być energiczna kampania kandydata na przyszłego premiera, czyli Przemysława Czarnka. Ale i ona nie odwróciła niepomyślnego trendu, a sondaże pokazywały wynik PiS na poziomie ok. 25-27 procent. W tej sytuacji usunięcie frakcji Mateusza Morawieckiego było poważnym błędem, ponieważ notowania największej partii opozycyjnej spadły poniżej 20 procent.
Co będzie dalej? Na razie za wcześnie na odpowiedź. Premier Morawiecki zapowiada powołanie partii, która nawiąże do tych tradycji Prawa i Sprawiedliwości, które zostały zaprzepaszczone przez ziobrzystów i maślarzy. A przede wszystkim będzie szukać poparcia u tych, którym nie podoba się przekształcanie PiS w trzecią Konfederację, a także wśród tych, którzy pod wpływem propagandy TVN zagłosowali na Platformę lub tzw. Trzecią Drogę, a teraz czują się rozczarowani. Trzeba też przypomnieć, że Trzecia Droga była oszustwem, ponieważ od początku została pomyślana jako przybudówka czy przystawka Platformy i Tuska.
Późną jesienią okaże się jakie będą sondaże i jakie prognozy przed wyborami. Tymczasem obóz dziś rządzący przeżywa coraz poważniejsze kłopoty, a kolejne nierozliczone afery (pedofilska, szpitala w Warszawie i nie tylko, rozkradzionych pieniędzy dla powodzian itd.) z każdym miesiącem osłabiają Tuska i jego ekipę nieudaczników. Mówi się już coraz głośniej w szeregach rządzącej koalicji, że Tuska trzeba wymienić jak najszybciej, nie czekając do wyborów, ponieważ staje się obciążeniem dla całej koalicji. Z kolei Tusk usiłuje wykonać ruch do przodu i namawia swojego wiernego przybocznego Kosiniaka-Kamysza do wspólnego startu PSL na listach Platformy. Oferuje nie byle co, bo 12 tzw. jedynek, czyli pierwszych miejsc na listach wyborczych do sejmu. W ten sposób czołówka PSL-u prześlizgnęłaby się w wyborach, oczywiście kosztem całej partii, która poszłaby w rozsypkę. Kosiniak-Kamysz, wielbiciel Tuska, zapewne pali się do tego pomysłu, ale kłopotem jest opór na dołach jego partii.
Konfederacje utrzymują wysokie poparcie, a wszystkie razem, tzn. Mentzen, Bosak i Braun osiągają ponad 20 procent i wyobrażają sobie, że w wyborach pokonają podzielony PiS. Problem polega na tym, że tworzony od Sasa do lasa program tych trzech środowisk w żaden sposób nie przekłada się na program przyszłej władzy. Co innego opowiadać dyrdymały i krytykować wszystko dookoła, a co innego wziąć udział w rządzie i przez swoją niekompetencję doprowadzić do totalnego chaosu oraz jeszcze większej katastrofy gospodarczej. Tym bardziej gdy nie dysponuje się fachowcami w żadnej dziedzinie, nie ma żadnych doświadczeń w zarządzaniu i nie ma chęci wzięcia odpowiedzialności za cokolwiek. Zresztą słyszy się często, że Mentzen i tak ostatecznie poprze Tuska i Platformę.
Przyszła partia Mateusza Morawieckiego może całkowicie zmienić kształt sceny politycznej w Polsce. Hasło: lepsi złodzieje i aferzyści byle nie dopuścić do powrotu PiS, może przestać być skuteczne. Przy Platformie zostaną przekręciarze, którzy liczą na parasol ochronny Tuska. A reszta? Może się okazać, że poparcie dla partii antypolskich szkodników, stopnieje jeszcze przed wyborami.
Ryszard Terlecki