[2025.05.08] Majowe wędkowanie (2)
Dodane przez Administrator dnia 12/05/2026 09:56:53
Wczesnowiosenne polowanie na ryby spokojnego żeru zaczynamy już w kwietniu. To wtedy w jeziorach polujemy na płoć, która bierze najlepiej jeszcze przed całkowitym zejściem lodu, ale już po odtajaniu brzegów jeziora. Bo właśnie wtedy ryby z całego jeziora skupiają w strefie przybrzeżnej. Później płocie opuszczają strefę przybrzeżną i przenoszą się w głębsze strefy wody, w której oczekują odpowiedniej pogody do odbycia tarła. A samo tarło płoć odbywa z końcem kwietnia do mniej więcej połowy maja. Dzieje się to w strefie przybrzeżnej w miejscach, w których dno jest porośnięte podwodną roślinnością. Z okresem tarła płoci zbiega się w czasie ciąg leszczy na tarliska, które znajdują się w podobnych partiach jeziora. Pod koniec maja na tarło zaczynają wędrować również krąpie, do którego ryby te przystępują przeważnie w ujściach rzek, w płytkich zatokach, a także w zacisznych pasach przed rosnącymi w wodzi trzcinami. Warto jednak pamiętać, że już w połowie maja do żerowania przystępują także karasie i liny. Zazwyczaj dzieje się tak w okresie intensywnego zazielenienia się trawy. Linów szukamy w pasach przybrzeżnej roślinności wynurzonej. To miejsca stałego przebywania linów.
Ciekawą uwagę na temat wiosennego połowu ryb w jeziorach Warmii i Mazur, w swojej książce „Wędkarstwo jeziorowe” zamieścił Tadeusz Andrzejczyk. Napisał on tak: „Wybór dogodnych łowisk wymienionych gatunków ryb w okresie wiosennym zależy w dużej mierze od warunków atmosferycznych (wczesna lub późna wiosna), temperatury wody powierzchniowej i ściśle związanych z tym okresów tarła poszczególnych gatunków ryb. Z praktyki wędkarskiej wiadomo, że kwiecień na jeziorach Warmii i Mazur nie jest ciekawym miesiącem sportowego połowu ryb spokojnego żeru. Wskutek ostrego przejścia z zimy do wiosny ożywianie się środowiska wodnego następuje tam z pewnym opóźnieniem. Dopiero od pierwszej dekady maja w jeziorach tych zaczyna się na dobre ożywiać. W tym właśnie okresie ryby drapieżne ruszają na żerowisko”.
Uwagi Andrzejczyka są jak najbardziej słuszne, tylko że trochę inaczej wygląda to na południu Polski. Bo nawet w tym roku słyszeliśmy o wiosennych temperaturach na północno-wschodnich terenach naszego kraju. Tam było naprawdę zimno. Dużo zimniej niż u nas, na południu. Dlatego też środowisko wodne chociażby w Jeziorze Rożnowski czy w zbiorniku zaporowym w Czchowie, nie mówiąc już o kanale ciepłej wody w Pleszowie, ożywiło się o wiele szybciej niż w mazurskich jeziorach. Pierwsze tegoroczne sukcesy wędkarskie mieli też wędkarze, którzy skorzystali z oferty komercyjnego Bobrowego Rozlewiska. To położone na skraju Puszczy Niepołomickiej łowisko (a w zasadzie dwa akweny) zostały otwarte już w kwietniu.
Oczywiście najbardziej intensywnym czasem żerowania, wzrostu i rozwoju wszystkich ryb spokojnego żeru jest lato. To wtedy przecież intensywnie rozwijają się drobne zwierzęta bezkręgowe, które składają się na pokarm tych ryb. Ale o tym napiszę już na początku czerwca. A dzisiaj zakończę apelem sprzed tygodnia: No to nad majową wodę, panie wędkarki i panowie wędkarze. Nad majową wodę.

Jakub Kleń