[2026.03.20] W wodach PZW czy na komercji?
Dodane przez Administrator dnia 21/03/2026 13:37:56
Koszt wędkowania w wodach zarządzanych przez Polski Związek Wędkarski jest spory – w mediach społecznościowych spotkałem się nawet z informacją, że opłacenie wszystkich wód zarządzanych przez PZW w całej Polsce, to wydatek 16 tysięcy złotych! Ktoś zadał sobie trud i wyliczył. Nie wiem, czy podana kwota jest prawdziwa, ale minęły czasy gdy wystarczyło wnieść opłatę za wody nizinne i wody górskie oraz ewentualną dopłatę za prawo do spinningowania i można było łowić w całej Polsce.
Dzisiaj prawo do wędkowania kosztuje. Dlatego wielu wędkarzy poszukuje alternatywy. Niektórzy nowohuccy wędkarze wykupują stosowane zezwolenia w Małopolskim Związku Wędkarskim, który dysponuje m.in. dobrze zarybionym akwenem w Brzegach i ciekawym łowiskiem Lin w Gdowie. Inni wreszcie decydują się na wędkowanie na łowiskach komercyjnych. A te ostatnie są dość atrakcyjne dla tych, którzy z różnych powodów nie łowią zbyt często. W ich sytuacji kilkakrotny wyjazd na ryby i tak wychodzi taniej niż opłacenie składek w PZW.
Jeśli chodzi o łowiska komercyjne, to stosunkowo blisko Nowej Huty znajdują się dwa tego typu łowiska. Na wschodzie mamy Bobrowe Rozlewisko sąsiadujące z Puszczą Niepołomicką, a na zachodzie – łowisko w Dolinie Będkowskiej.
Bobrowe Rozlewisko składa się z dwóch akwenów wodnych: stawu „sportowego” o powierzchni 4 ha oraz stawu „dużego” o powierzchni 17 ha. Można tam złowić okazy takich ryb jak: karp, sum, karaś, szczupak, jesiotr, sandacz oraz węgorz. Łowisko wyposażone jest w specjalne miejsca przy brzegu ułatwiające połów. W tym sezonie otwarcie łowiska nastąpiło 14 marca. Łowisko czynne jest codziennie w godz. od 6.00 do 18.00.
Z kolei łowisko w Dolinie Będkowskiej należy do Gospodarstwa Rybackiego położonego w jednej z najpiękniejszych i najdłuższych dolin w Polsce – właśnie we wspomnianej Dolinie Będkowskiej, należącej do Parku Krajobrazowego. Łowisko ma powierzchnię 4 ha. Występują w nim amury, jazie, jesiotry, karasie, karpie, leszcze, liny, okonie, płocie, pstrągi, sandacze, sumy, szczupaki i tołpygi. Dominującymi gatunkami są jednak karpie i amury.
Samo Gospodarstwo to kompleks kilku historycznych zabudowań i ciekawe miejsce na wypoczynek oraz regenerację sił. To miejsce gdzie błyskawicznie zapomina się o troskach dnia codziennego. Funkcjonuje tam również niewielka Osada Rybacka, gdzie w smażalni serwowana jest świeżo złowiona ryba. - Przyjedźcie i sami poczujcie. U nas trawa po prostu pachnie, żaby rechoczą, ptaki śpiewają – zachęcają gospodarze.
Łowiska komercyjne, które oferują coraz częściej nie tylko sam akwen, ale również usługi gastronomiczne czy możliwość zarezerwowania noclegu w domkach nad wodą, to kusząca alternatywa dla coraz droższej oferty PZW.
Jakub Kleń