50 LAT TEATRU LUDOWEGO
Dodane przez Administrator dnia 08/12/2005 22:44:40
W najbliższą sobotę Teatr Ludowy w Nowej Hucie świętował będzie 50-lecie swojego istnienia. Teatr zainaugurował swoją działalność 3 grudnia 1955 roku premierą „Krakowiaków i górali” Wojciecha Bogusławskiego w inscenizacji Leona Schillera.
Rozszerzona zawartość newsa
W najbliższą sobotę Teatr Ludowy w Nowej Hucie świętował będzie 50-lecie swojego istnienia. Teatr zainaugurował swoją działalność 3 grudnia 1955 roku premierą „Krakowiaków i górali” Wojciecha Bogusławskiego w inscenizacji Leona Schillera. Spektakl wyreżyserowała najbliższa współpracowniczka Schillera – Wanda Wróblewska. Swój jubileusz 50-lecia nowohucka scena świętuje premierą „Ryszarda III” Williama Szekspira w reżyserii Jerzego Stuhra.
Ze względu na ograniczoną ilość miejsc na widowni, nie wszyscy będą mogli uczestniczyć w jubileuszowej premierze, ale „Ryszard III” na pewno na dłużej zagości w repertuarze teatru, więc sztukę będzie można obejrzeć w terminie późniejszym. Po spektaklu odbędzie się jubileuszowa gala z udziałem przedstawicieli świata sztuki, krytyki, dziennikarstwa i polityki. Szczęśliwcy, którym uda się zdobyć zaproszenie będą mieli na co popatrzeć.
Z okazji jubileuszu Teatru Ludowego wydany został pamiątkowy album zatytułowany: „Na peryferiach dwóch miast. 50 lat Teatru Ludowego w Krakowie-Nowej Hucie. 1955-2005”. W starannie wydanej książce znalazły się rozmowy z wieloma aktorami i reżyserami, którzy na nowohuckiej scenie bądź grali, bądź reżyserowali tutaj swoje spektakle. Znajdziemy tam m. in. wspomnienia Franciszka Pieczki, Witolda Pyrkosza, Józefa Szajny, Krystyny Feldman, Krzysztofa Góreckiego, i Jerzego Stuhra. Album jest bogato ilustrowany, zawiera także wykaz wszystkich premier oraz nazwiska poszczególnych dyrektorów Teatru Ludowego – od Krystyny Skuszanki poczynając, a na Jerzym Fedorowiczu kończąc. Zamieszczono w nim również zestawienie aktorów i pracowników nowohuckiej sceny od 1955 do 2005 roku. Całości dopełnił tekst Jana L. Franczyka, w którym zwięźle przedstawiona została historia Nowej Huty.
Brak miejsca nie pozwala na szczegółowe omówienie jubileuszowego wydawnictwa, ale zacytujmy przynajmniej fragment rozmowy przeprowadzonej z Jerzym Fedorowiczem przez Wacława Krupińskiego (całą rozmowę można oczywiście znaleźć w albumie). Dyrektor Fedorowicz powiedział w niej: „ Cóż, przychodziłem do Huty z teatru, który był na topie, w światowej czołówce, a Ludowy był troszeczkę z boku. Nawet się łapałem początkowo na myśli – po cholerę komu ten teatr potrzebny? A potem coraz bardziej mnie on wciągał: gdy zobaczyłem efekt pracy Jurka Stuhra, gdy zaczęliśmy jeździć zagranicę, gdy – kilka lat później – wystawiliśmy nasze „Dziady” najpierw w Wilnie, w historycznej celi Konrada, a potem, z okazji rocznicy Unii Lubelskiej, w kościele Dominikanów w Lublinie, gdzie przez godzinę i czterdzieści minut nawet nie było słychać, jak ludzie oddychają... I naprawdę chciało mi się żyć – w tym teatrze i dla niego. Wiesz, teatr musi mieć sukces...”
Książkę – ważną nie tylko dla miłośników sztuki teatralnej, ale dla wszystkich zainteresowanych historią najmłodszej dzielnicy Krakowa – będzie można nabyć w Teatrze Ludowym oraz w księgarniach Skarbnicy: przy placu Centralnym i na ul. Wiślnej w Krakowie.
(f)