Szopki małe, duże i krakowskie
Dodane przez Administrator dnia 21/12/2018 20:35:46
W okresie Bożego Narodzenia znajdziemy ją wszędzie: na świątecznych kartkach, reklamach, kościołach i u kolędników, a od dwóch lat - w Alei Róż. Szopki upamiętniają narodziny Chrystusa, dlatego w każdej z nich znajdziemy obowiązkowo świętą rodzinę: figurki Józefa, Maryi i dzieciątko w żłóbku.
Krakowskie szopki, rokrocznie prezentowane najpierw na Rynku Głównym przed pomnikiem Adama Mickiewicza, a potem Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, maja swoją specyfikę, zawierają szereg lokalnych, krakowskich akcentów. A to w elementach architektonicznych - święta rodzina umiejscowiona jest w budynku, którego wieże i kopuły nawiązują do Kościoła Mariackiego, a to w postaciach w ludowych strojach, a co ważne, w szopce krakowskiej pojawia się często postać charakterystyczna dla miasta – Lajkonik.
Zwyczaj upamiętniania Bożego Narodzenia szopką betlejemską pochodzi od św. Franciszka. On pierwszy w roku 1223 w Greccio, miasteczku w obecnej włoskiej prowincji Rieti, w jaskini ustawił żłobek.
Według Tomasza z Celano św. Franciszek około piętnaście dni przed Bożym Narodzeniem wezwał swego przyjaciela Jana Velito z Greccio i poprosił o przygotowanie wszystkiego co miało upamiętnić dziecię, które narodziło się w Betlejem. Gdy nastała noc Bożego Narodzenia Franciszek i jego bracia oraz ludzie z pochodniami i świecami przybyli pod grotę w głębi lasu w procesji. Tam przygotowano żłóbek i siano, oraz przyprowadzono wołu i osła.
Poza żłobem i zwierzętami, mogło pomieścić się tam zaledwie kilka osób. Franciszek asystował przy ołtarzu jako diakon, wyśpiewał ewangelię. Biograf brat Tomasz z Celano stwierdza, że za ołtarz posłużył żłób, i można to chyba rozumieć dosłownie. Boże Narodzenie w Greccio było celebrowane bez figury Matki Bożej i św. Józefa. Nie było także figurki dzieciątka. Dziś miejscu gdzie św. Franciszek zainscenizował żywą szopkę bożonarodzeniową, znajduje się klasztor-sanktuarium, przypominający o tym „franciszkańskim Betlejem”, a zwyczaj budowania szopek rozprzestrzenił się po całej Europie.
Tak naprawdę nikt z dawnych historyków nie przypisuje św. Franciszkowi wynalezienia szopki. Dopiero w okresie późnego średniowiecza wierni, odtwarzając wydarzenie z Betlejem w formie szopek budowanych w kościołach, klasztorach i domach, zaczęli łączyć je z osobą św. Franciszka. Pierwszym, który wyraźnie stwierdza, że twórcą szopki jest Biedaczyna z Asyżu, jest Juan Francisco Nuno, franciszkanin pochodzący z Hiszpanii. Napisał on, że cud w Greccio cieszył się taką sławą, iż we Włoszech przedstawia się szopkę nie tylko w klasztorach franciszkańskich, lecz także i w innych.
Pierwsze szopki krakowskie powstały w połowie XIX w. Tworzyli je cieśle, murarze z podkrakowskich okolic, głównie ze Zwierzyńca, traktując to jako dodatkowe zajęcie w czasie martwego sezonu budowlanego. Być może od ich fachu i umiejętności pochodzą te wymyślne detale architektoniczne. Powstawały szopki małe i duże. Małe przeznaczone do postawienia pod choinki i duże, dochodzące nawet do trzech metrów, przystosowane do odgrywania przenośnego, lalkowego widowiska. Jednak tradycja odgrywania jasełek zanikła w czasie I wojny światowej.
Konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską zorganizowano jednak dopiero w 1937 r. Tak odnowiła się tradycja budowania szopek. Co roku, w Krakowie, na początku grudnia przed pomnikiem Adama Mickiewicza prezentowane są najpiękniejsze szopki. I nie przemijają bezpowrotnie mimo, że materiał z którego są wykonane wydaje się ulotny. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa Muzeum ma duża kolekcję szopek, pozyskuje je od 1945 r., a oglądając te małe arcydzieła, można prześledzić jak zmieniały się mody i style, jakie materiały były wykorzystane.
W tym roku odbył się już 76. konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską. Zaprezentowano 140 szopek Teraz można je oglądać na pokonkursowej wystawie szopek. prezentowanej w Celestacie na ul. Lubicz 16, do 24 lutego.
(l)


Szopki krakowskie z tegorocznego konkursu stanęły w różnych punktach miasta. Tę podziwiać można w Alei Róż.
Fot. autorka