[2019.07.05] Pora zapolować na suma
Dodane przez Administrator dnia 05/07/2019 20:23:58
Ostatnio rozmawiałem z kolegą wędkarzem, z którym dość dawno nie widzieliśmy się. Oczywiście, rozmowa dość szybko zeszła na ryby. A gdy już pojawiły się ryby, zgadaliśmy się na temat sumów. Kolega opowiadał o niezłych sumiskach jakie w roku ubiegłym wyciągnął z Odry na wysokości Szczecina. - Ale wiesz co? - dodał. - Niezłe sztuki chodzą też w Wiśle powyżej Salwatora.
Tyle kolega. Ja dodam tylko, że parę lat temu, łowiąc w Wiśle na wysokości Łęgu, w zaroślach na brzegu zobaczyliśmy kręgosłup suma, długi na ponad metr. Gdy do tego dodać sumowy łeb, to ryba musiał mierzyć metr pięćdziesiąt, a może nawet metr sześćdziesiąt centymetrów. Z kolei dwa lata temu, mieszkańcy Wieliczki wyciągnęli z Wisły suma, który miał dwa metry długości
Bo sumy bywają naprawdę potężne. Sum to druga co do wielkości (po biełudze) ryba Europy i największa europejska ryba słodkowodna. Osiąga długość ponad 2 m i masę ciała ponad 100 kg.
Rekordowe osobniki mogą osiągnąć długość nawet 5 m i masę ciała 300 kg.
Sumy należą do rzędu tzw. sumokształtnych (nasz rodzimy sum również należy do tego rzędu). Sumokształtne obejmują obecnie ponad 3 tysiące gatunków (sic!). To z kolei znaczy, że jedna na dziesięć znanych nam ryb i jeden na dwadzieścia wszystkich kręgowców, stanowią właśnie sumy. Aż wierzyć się nie chce. Ale to prawda.
A czym się odżywiają? Dieta dorosłych osobników złożona jest głównie z kilkunastocentymetrowych ryb, bo chociaż sumy mają dość obszerne paszcze, to ich żołądek oraz przełyk nie pozwalają na połykanie zbyt dużych ofiar. Niemniej szczególnie wiosną, wówczas gdy zgodnie ze strategią żerowania - jak największa zdobycz przy jak najmniejszym nakładzie energii – zdarzają się sytuacje, gdy ofiary sumów znacznie przekraczają średnią wielkość pokarmu. Duże osobniki potrafią polować na żaby, drobne ssaki,ptaki wodne, ale także na gołębie. Oglądałem kiedyś film przyrodniczy, w którym pokazano ujęcia znad Sekwany, gdy do gołębi przebywających na brzegu, podpłynęły dwa okazałe sumy i ze skutecznością około 40% polowały na nie. Ponoć w Indiach bywało jeszcze inaczej (pachnie horrorem), bo tamtejsze sumy miały pożywiać się ludzkimi zwłokami wrzucanymi do rzeki. I chociaż wygląda to raczej na sensacyjną plotkę, to nie sposób jednak tego wykluczyć.
Sum, jak się okazuje, nie jest specjalnie wybredny. W jego żołądku znajdowano zarówno larwy ochotkowatych, chruścików, jak raki, a nawet myszy.
Sumy prowadzą przydenny tryb życia, wybierając głębokie partie wód rzecznych i jeziornych. Preferują fragmenty z dnem mulistym, licznymi zagłębieniami, zatopionymi konarami lub pniami drzew. W rzekach sumy występuje częściej i liczniej niż w jeziorach. Są gatunkiem ciepłolubnym, dlatego w Polsce preferują nizinne rzeki duże i średniej wielkości, wybierając w nich miejsca o powolnym nurcie.
Jakub Kleń