[2009.01.23] PARĘ UWAG W SPRAWIE SPRZĘTU
Dodane przez Administrator dnia 23/01/2009 12:39:48
Powoli zbliża się koniec stycznia. Mamy więc jeszcze parę tygodni na przegląd i uzupełnienie sprzętu, który będzie nam służył w nadchodzącym nowym sezonie wędkarskim. Wyciągamy z pudeł i plecaków dziesiątki mniej i bardziej potrzebnych akcesoriów. Co zostawić, a co wyrzucić? Co może się przydać, a co przez cały rok nie zostanie nawet jeden raz użyte? Dobrze jest zastanowić się, co lepsze: gruba wiązka byle jakich wędzisk, kłębowisko żyłek i dużo, dużo wszystkiego, czy może wystarczające minimum sprzętu bardzo dobrego? Zapewne każdy opowie się za tą drugą zasadą - nawet najwięksi niedbalcy i kolekcjonerzy przeróżnych, niepotrzebnych do niczego, wędkarskich gadżetów.
Tak na dobrą sprawę, są dwa elementy, które powinny być naprawdę dobrej jakości. To żyłka i haczyk. Na tych elementach nie warto oszczędzać. Pozostały sprzęt może być średniej, ale przyzwoitej klasy. A taki sprzęt możemy kupić stosunkowo niedrogo. Naprawdę, za niewielkie pieniądze można skompletować zupełnie przyzwoity zestaw. Może nie będzie wyróżniał się on pstrokacizną kolorów, szumnymi nazwami czołowych form czy migotem glanców, ale będzie odznaczał się za to doskonałą funkcjonalnością. Bo dobre jest to, co dobrze nam służy, a nie to co drogo kosztuje bądź posiada szpanerską nazwę.
Ważnym elementem większości zestawów jest również kołowrotek. W przypadku kołowrotków też mamy olbrzymią rozpiętość cenową. Są kołowrotki, które mogą kosztować nawet powyżej tysiąca złotych, a są i takie, za które zapłacimy złotych kilkadziesiąt. W wyborze kołowrotka ważna jest jakość materiałów, z których został wykonany i precyzja poszczególnych elementów. To decyduje o jego trwałości i niezawodności na łowisku. Jeśli chodzi o kołowrotki, to w tym przypadku dobra jakość często oznacza wyższą cenę, ale wyłącznie ceną również nie należy się kierować – czasami bowiem przepłacamy za markę, nowy design lub nowatorskie rozwiązanie, które nie zawsze warte jest wyższej ceny. W przypadku decyzji o zakupie nowego kołowrotka warto kierować się rozsądkiem, a gdy brakuje nam niezbędnej wiedzy, dobrze oprzeć się na opinii doświadczonego wędkarza.
Kompletując wędkarskie akcesoria warto pamiętać o starej maksymie – ryby łowi wędkarz, a nie sprzęt. Chociaż od stanu i wytrzymałości tego ostatniego bardzo często zależy, czy zaciętą rybę zdołamy doholować do brzegu.
Jakub Kleń